Deys x Kartky x Wac Toja x Żabson x Igrekzet x Guzior x Sherlock x Essex – Tour Of The Year 2

Pobierz dzwonek! Wyślij SMS o treści HIT.74294 na numer 7268 (cena za wysłanie SMS 2,46 zł brutto) reg.: www.hitmuza.pl CTM Mobiltek S.A.

Pobierz MP3! Wyślij SMS o treści HIT.74290 na numer 7368 (cena za wysłanie SMS 3,69 zł brutto) reg.: www.hitmuza.pl CTM Mobiltek S.A.

“Tour Of The Year 2” we wszystkich serwisach streamingowych – https://IndependentDigital.lnk.to/TourOfTheYear2

iTunes – https://itunes.apple.com/pl/album/tour-of-the-year-2-single/id1101098748
Spotify – https://play.spotify.com/album/2qhAAzkiJYZrlw9tJTdcHY?play
Tidal – http://listen.tidal.com/track/59136660
Deezer – http://www.deezer.com/album/12804586
Google Play – https://play.google.com/store/music/album?id=Bo4fckel7b35byclinfhfp4xvae&tid=song-T7i5suvg3hgba5h2t3k56ld3jj4
Muzodajnia – https://muzodajnia.pl/album/3757197/5527944
Empik – http://www.empik.com/tour-of-the-year-2,p1123173073,ebooki-i-mp3-p

Agencje HipHopKoncert oraz Let’s Book, przy współpracy z UrbanCity.pl, mają zaszczyt zaprezentować teledysk promujący trasę Tour of the Year 2. W utworze udział wzięli raperzy, którzy w najbliższym czasie zagoszczą w ramach wspomnianego cyklu w 10 miastach Polski. Są to: Żabson, Deys, Guzior, Kartky, Wac Toja i Igrekzet. Produkcją numeru zajęli się Sherlock oraz Essex, a obraz to dzieło ekipy Punkt Widzenia.

HIPHOPKONCERT na FB: https://www.facebook.com/HipHopKoncert
LET’S BOOK na FB: https://www.facebook.com/LetsBook71
ŻABSON na FB: https://www.facebook.com/ZabsonVLB
DEYS na FB: https://www.facebook.com/dawideys
GUZIOR na FB: https://www.facebook.com/Guzioor
KARTKY na FB: https://www.facebook.com/Kartky
WAC TOJA na FB: https://www.facebook.com/Wactoja
IGREKZET na FB: https://www.facebook.com/Mr.Igrekzet
SHERLOCK na FB: https://www.facebook.com/Sher7ock
ESSEX na FB: https://www.facebook.com/EssexVLB
GRRRACZ na FB: http://on.fb.me/1ogwR3U
PUNKT WIDZENIA na FB: http://on.fb.me/1Ss3DMe

Artists: Deys, Kartky, Wac Toja, Żabson, Igrekzet, Guzior, Sherlock, Essex
Title: Tour Of The Year 2
Lyrics: Deys, Kartky, Wac Toja, Żabson, Igrekzet, Guzior
Producer: Sherlock, Essex
Mix/Mastering: Grrracz
Executive Producer: Łukasz Zaremba
Video: Punkt Widzenia
File: Video

Podziękowania dla UrbanCity.pl
https://www.urbancity.pl/

source



Try the Strongest CBD Oil! More than 50% off sale today! Buy Quality Hemp Oil

You might be interested in

Comment (41)

  1. Zwrotka 1: Deys]
    Ostatnimi czasy jedyne, co słyszę
    To wysokie tony jak treble, nie midy
    Nawet stolica wygląda jak bieda
    Od stężenia groupies, bo z daleka piszczy
    Dawid ma jedno zadanie (rozjebać)
    Dawid ma jedno zadanie (rozjebać)
    Całą noc szukałem kartki
    By dopiąć na guzik ostatni, pokory nie trzeba
    Miałem to zrobić od A do Z
    Ale zrobimy to z Igrekzetem
    Rzucam od zawsze dla Ciebie zagadki
    A Sherlock na bicie, by było Ci lepiej
    Za chwilę wpadam i podbij pogadać
    Czerwona ze wstydu, aż porami krew
    Więcej niż pewny, że w klubach
    Bez liku was będzie, nie przecieknie nawet tlen

    [Zwrotka 2: Kartky]
    Poryty blaskiem znów wchodzę na parkiet
    Wszystko jest jasne, jak wtedy na dachu bloku ze Scarlett
    Czuje się jak Steph Curry, play-offy z fartem
    Droga od Rucker Parku po finał w Madison Garden
    Zabij mnie zanim rozniesie mnie w pył
    To wszystko co było tu wczoraj
    Ja olewam stare, bo są jak za karę
    Gdy balet rozkręca się morał, wow
    Ruszyłem w podróż przez życie jak doktor Faust
    Nie doktor Moreau
    Moonlapse Vertigo pod niebo, wy robicie hałas

    [Refren: Wac Toja]
    Tu jak jesteś wolny, to nie żyjesz
    Za tych pijesz, za tych mówisz "Już wystarczy, nic na siłę"?
    Palę, aż odpadnę, jeszcze chwilę
    Biorę hajs i ze mną familije
    Tu jak jesteś wolny, to nie żyjesz
    Za tych pijesz, za tych mówisz "Już wystarczy, nic na siłę"?
    Palę, aż odpadnę, jeszcze chwilę
    Biorę hajs i ze mną familije

    [Zwrotka 3: Żabson]
    Na Sherlocku dam wam dowód skilli
    Ich styl już umarł w tamtym roku jak ten raper z Phili
    Cieszysz się smakiem chwili?
    A jesz z makiem figi
    Ja co dzień patrzę w przyszłość
    Wtedy się dalej widzi
    Na trasę wpadam, wrzucam do oferty nasze siły
    Znam wasze miasta, te koncerty coś tam zostawiły
    To zdarte gardła, spocone shirty, gram takie biby
    Zajawka spadła, no to my ją kurwa podnosimy

    [Zwrotka 4: Igrekzet]
    Igreeeeek
    Kiedy wreszcie płyta?
    Jestem kotem na bitach
    Gdzie Ziemi obiegów tu dycha zabiera mi życia
    Dalej siedem, sześć, pięć, cztery, trzy, dwa, jeden… kicha
    Za pasem wersów syndykat
    A stylówa tyka, nawijka to Jihad
    Więc dawaj to głośniej, jak robię, to dobrze
    To koniec i high
    Witam Cię po ciemnej stronie, to Futunoir
    Roku trakt, na manowce zejdę
    Wokół prochu zwał
    Podaj ognia, bejb
    Jakie życie, taki rap
    A Ty nadal wyczekuj na puentę
    RĘCE

    [Refren: Wac Toja]
    Tu jak jesteś wolny, to nie żyjesz
    Za tych pijesz, za tych mówisz "Już wystarczy, nic na siłę"?
    Palę, aż odpadnę, jeszcze chwilę
    Biorę hajs i ze mną familije
    Tu jak jesteś wolny, to nie żyjesz
    Za tych pijesz, za tych mówisz "Już wystarczy, nic na siłę"?
    Palę, aż odpadnę, jeszcze chwilę
    Biorę hajs i ze mną familije

    [Zwrotka 5: Guzior]
    Myślę o pendze, daj mi ją
    Już po nią pędzę
    Dam koncert na emce
    Ty wpierdalasz jakiś RC-ek
    Wszystko gra, bo są czary, hajsy, panny; tercet
    Tylko skacz, albo wypierdalaj jak masz sterczeć
    To gówno płynie przeze mnie
    Chcesz to zmierz mi puls, ej
    Jak Goku nad głową ja trzymam Genki dumnie
    Te cały rapsy, boy, to trochę Ferdydurke
    Dziwka się najadła, wskoczyłem na plecy jej
    I lecę na pełnej kurwie
    Śmieszy Cię to, no i dobrze #ROTFL
    Przypadek? Nie sądzę, też mam z tego bekę
    Pompuję sporo toksyn, nie jestem ekozjebem
    I nie poznaję się już w lustrze
    Co się ze mną dzieje?
    Coraz ciaśniej szyję mi oplata stryczek, słuchaj
    Jakbym spluwał, każda idzie stówa, co?
    Ziomek mówi, że masz coraz szybsze życie, słuchaj
    Ciągle udajesz, może cofnij czas i się udaj

    [Refren: Wac Toja]
    Tu jak jesteś wolny, to nie żyjesz
    Za tych pijesz, za tych mówisz "Już wystarczy, nic na siłę"?
    Palę, aż odpadnę, jeszcze chwilę
    Biorę hajs i ze mną familije
    Tu jak jesteś wolny, to nie żyjesz
    Za tych pijesz, za tych mówisz "Już wystarczy, nic na siłę"?
    Palę, aż odpadnę, jeszcze chwilę
    Biorę hajs i ze mną familije

    [Część druga, Produkcja: Essex]

    [Zwrotka 1: Kartky]
    Mam oczy szeroko otwarte
    Mówię do ziomów bez wyboru
    Kartky znów za daleko od domu
    Ta róża wiatrów ma kilka stron
    I miliard walorów na jutro
    Zanim poczuję słodki dym, luźno, luźno
    Szukałem tego całą noc
    Robimy kino, że warknie
    Emily wychodzi stąd cała mokra
    Wyciska majtki, koniec gadki
    Kiedy namawiamy na party
    To wódka, blanty, i dupy w kurtky
    Pozdrawiam Kartky

    [Refren: Wac Toja]
    Bejbi, nadszedł czas, by rozjebać top
    Ty wiesz, że nasz kraj pęknie w pół, wypłynie sos
    Mieszaj go, whip it, whip it, whip it, dzień i noc
    Toja, TOTY2 jak highway na tron
    Mieszaj to (whip it, whip it) dzień i noc
    Mieszaj to (whip it, whip it) high n low
    Mieszaj to (whip it, whip it) dzień i noc
    Mieszaj to (whip it, whip it) high n low

    [Zwrotka 2: Wac Toja]
    Mordy mówią pięknie, też to powiesz po koncercie
    Jadę furą z grupą, będzie grubo, szykuj pengę
    Jeśli chcesz zdjęcie – tak, na płytkę i coś jeszcze – to chodź
    Choć takie to płytkie, a tak buja pięknie
    Tyle widzę, lata męki, dzisiaj przyszli, mówię dzięki
    Działam typie i panienki mówią Wacław jesteś wielki
    Byłem sam na dnie, o nie, o nie, o nie, to niesłychane
    Karma wraca, wiesz, oh yeah, oh yeah, oh yeah, to ja wygrałem

    [Zwrotka 3: Żabson]
    Jestem trochę dziwny, jak na świeżaka
    Ty szczekasz dużo, tak jak przystało na szczeniaka
    Nie liczę skilli na trackach, przez co ich wkurwiam na maxa
    Jedyne co się liczy dla mnie to ta kasa i pasja
    To Tour of the Year, wpadaj bo się gówno dzieje
    I nudą wieje, nie będziesz w domu z dupą siedzieć
    Albo z mamusią przy obiedzie, lepiej chodź poskikać
    Bo nie wiem kiedy znowu Cię odwiedzę
    Mordo, znikam!

    [Refren: Wac Toja]
    Bejbi, nadszedł czas, by rozjebać top
    Ty wiesz, że nasz kraj pęknie w pół, wypłynie sos
    Mieszaj go, whip it, whip it, whip it, dzień i noc
    Toja, TOTY2 jak highway na tron
    Mieszaj to (whip it, whip it) dzień i noc
    Mieszaj to (whip it, whip it) high n low
    Mieszaj to (whip it, whip it) dzień i noc
    Mieszaj to (whip it, whip it) high n low

    [Zwrotka 4: Igrekzet]
    Na bicie to dymu ogon
    Ten wlot pali semafory
    Czy to ptak? A czy samolot?
    Na fonii jeździec bez głowy?
    Igrekzet, trasy czarny koń
    Czarne ciuchy i bagnet na flow
    Moi ludzie pod sceną, za sceną, na scenie
    Chylą kielon pod kielon pod kielon pod Eden, ej
    Dziurawimy życiorysy, toast za styl
    I byśmy byli tutaj rano równie piękni jak dziś

    [Zwrotka 5: Deys]
    Kurwa, Essex pewnie to robiłeś na kwasie
    A propos ekscesów, to mam już plecak ekstaz na trasę
    Ostatnią epką rozjebane, booking tak mnie w maile gniecie
    Że książkowe mole wyprawią koronację gdzieś w bibliotece
    Ta trasa jest jak TY, ze skrótu tu widać jasno
    Zamknęli mordy wam i dobrze, teraz stań na baczność
    Wyniki bez deadlock'ów, Hasha, QueQuality livin
    Jest Ci niezręcznie – coś jak Paluch i z Bieleckim featy

    [Outro: Wac Toja]
    Whip it, whip it, whip it
    Mieszaj to (whip it, whip it, whip it)
    Mieszaj to (whip it, whip it, whip it)
    Mieszaj to (whip it, whip it, whip it)
    Mieszaj to (whip it, whip it, whip it)

    SHARE THE LYRICS

Comments are closed.

CBD Oil Sale Today! Get your CBD Oil at 66% off!