donGURALesko & Matheo – Co [MIŁOŚĆ, SZMARAGD i KROKODYL]

Zamów mixtape na http://donguralesko.pl/msik/

Sprawdź teledysk do utworów “Pale dym walę płyn” i “Co” – http://donguralesko.pl/paledymwaleplyn

Słuchaj utworu “Co” w serwisach streamingowych –
http://donguralesko.pl/co

Więcej teledysków: https://www.youtube.com/playlist?list=PLA484E0F2CAF90102

Łączony teledysk “Pale dym walę płyn / Co” nie zawierał pełnej zwrotki z utworu “Co”. Teraz możecie sprawdzić całą mixtape’ową wersję!

Polski hip-hop czekał na to 10 lat… donGURALesko i Matheo wracają po przeszło dekadzie z kolejną odsłoną legendarnej serii wspólnych mixtape’ów, które są w zasadzie pełnoprawnymi, autorskimi albumami. Szalony flow, bezkompromisowe teksty, bujające bity oraz plejada gości sprawią, że będzie to obowiązkowa pozycja na półce każdego miłośnika rapu!

W wersji preorderowej fani mogą liczyć na dodatkowy krążek – niespodziankę od Matheo Puccini i Dziadzia Giovanni.

Autor tekstu: Piotr “donGURALesko” Górny
Autor muzyki: Mateusz “Matheo” Schmidt
ISRC: PLH511200621 (Co)

https://facebook.com/djdziadzior
https://facebook.com/MatheoProductions/
https://instagram.com/djdziadzior
https://instagram.com/officialmatheo/

INFO KONCERTOWE:
mail: [email protected]
tel: 692455290

source



Try the Strongest CBD Oil! More than 50% off sale today! Buy Quality Hemp Oil

You might be interested in

Comment (45)

  1. Teraz wszyscy chcą grzać się pod czerwoną lampą jak agamy brodate ale jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości kto był pierwszy to odsyłam do płyty projekt jeden z życia moment . Donguralesko rządzi !

  2. Że co? Że chujów sto
    DGE, Tytus de zoo
    Giovani Dziadzia
    Mateo Puccini
    Szopen Rapu!
    Kto tego nie słucha, ten idzie do piachu

    Para buch, sala gwizdów, dziadzior na bef
    Okupant playlist, fantastyczny pan lis
    Wchodzę na wścisk, dym z cannabis
    W głosie mam mróz, a w uszach mam pisk
    Odpalam pocisk, warkot i wisk
    Czuje znów zapach pizd
    Wszystko zjemy, wszystko chcemy, szarańcza
    Tekla, joint, cynamon, pomarańcza
    Wolfgang Amadeusz Mozart, skurwielu
    Majk Parabelum Don Dziad, Pan Tadeusz
    Nie gadam na helu, raczej gadam po zielu
    Jak milknie niewielu, nie lubisz to nie lub
    Nie narób do pieluch, ja siedzę w hotelu
    W fotelu na holu
    Mam wszytko w dydolu
    W dalekim Atolu, nie lubisz to polub
    Sto lat, salon, (?) na żyrandolu

    Na lampie bujam się
    Jebać koleżkę co w chuja tnie
    Gówno widział i chuja wie
    Na majku ciągle mądruje się
    Na lampie bujam się
    Jebać koleżkę co w chuja tnie
    Co gówno widział i chuja wie
    Na majku ciągle mądruje się

    Miałem sen, było pięknie, budzę się, pięknie
    Błyszczy wóz, mam ten luz co nie pęknie
    Rzeźbię w drewnie, asfalt mięknie
    Bluzgi z ust, czuje blues ewidentnie
    Yo Matheo, weź potnij tą pętlę
    Prędzej, prędzej wchodzę w wiraże kręte
    Mam dziwnie pod deklem, gdy tankuję wekle
    Po nich goni patent za patentem
    Ich uszy bolą, niech ich bolą
    DGE robi tour the pologne
    I jutro gonią kopsy golą
    Rano jebia tanią gastronomią
    Dziadzia w eterze, pies na spacerze
    Ludzie jak zwierzęta postępują
    Mnie to nie bierze, ja w to nie wierzę
    Upiór w operze, jak (?)
    Że co? Że chujów sto
    Że jebać ten wyścig szczurów, ziom
    Gdzie tańczą jak gra garniturów rząd

    Skaczą coś jakby kangurów zlot
    Ojczyzna płotów i murów dom
    Gość w dom, Bóg w dom – uwierz w to
    A podwórka ciągle brunatnieją, ziom
    Jak w hucie, zalewam ich surówką
    Że co? Że chujów sto
    DonGuralesko
    Tysus de zoo
    W dole las rąk, chcą podpalić sztos
    Populiści tylko popytu chcą
    Bo im zależy tylko na x-ie
    Miłego pobytu w matrixie
    Weekend, świat na bani wyje na vixie
    Ryje jak z komiksów o Asterxie
    Dotknij – parzy
    Wolno marzyć
    DonGuralesko zioło smaży
    Nie dla dygnitarzy to
    Sympatią ich nie darzy don
    To że talent mam, wiem mam
    To jest dla Mam dziadek z garaży i bram
    To sie nie mieści im w pale, man
    Że pale, ćpam i sie zalewam
    W takim stanie trwam i gram na scenie
    Nie słychać ich wcale tam
    Miejska muzyka, o młodych nie pytaj
    Ledwie zaczęli już są po odwykach
    Po wódce, patykach, nowych narkotykach
    Bomby tykają, dzwoń po medyka
    Potem o tym te piosenki robią
    Piszczą, skrobią
    A niech se robią
    A podobno chcą być sobą wreszcie
    Chodzą kur* z ochroną po mieście
    Tych chłopców z siebie nie czają tu
    Miał być tuning auta, jest autotune
    Dziadzia swoje wie, swoje robi
    Po swoim mknie, proszę cie
    Stoję se
    Opinii twojej nie boje się
    Proszę cię
    Teraz głos może dać byle kretyn
    W łapy sztachety
    W kiejdy gadżety
    O rety, znowu jęczą internety
    Nie pasuje do tej pedalskiej sztachety
    Stety, nie fakty, epidemia katarakty
    Dziadzia wali takty, wali kontakty
    Zmykaj, na tego byka nie maja płachty
    Ciche konszachty, DGE szlachty
    Że co? Że chujów

Comments are closed.

CBD Oil Sale Today! Get your CBD Oil at 66% off!