Taco Hemingway – LECI NOWY FUTURE (prod. 2K & Sergiusz)

Buy iTunes gift card

Learn how to write a hit rap song

[ad1], [ad2]

POCZTÓWKA Z WWA, LATO ’19
Oto kilka opowieści z Warszawy. Ode mnie, dla was. Niechaj umili wam to kolejne burzliwe lato.

Utwór dostępny na platformach cyfrowych:
http://soundline.biz/TacoHemingwayPocztowkazWWAlato19/

Zamów CD: http://tacohemingway.shop
Mix / Mastering: Rafał Smoleń
Nagrania: Jan Kwapisz dla Studio Nagrywarka
Produkcja wykonawcza: 2020
Gitara: Piotr Wit

Zdjęcia: Paweł Fabjański (Shootme)
Projekt okładki: Full Metal Jacket
Projekt grafiki na youtube: PWEE 3000

source

(Visited 3 times, 1 visits today)
Try the Strongest CBD Oil! More than 50% off sale today!

Buy Quality Hemp Oil

You might be interested in

Comment (46)

  1. Trochę niedojrzałe czepiać się Chrisa Browna za sprawę która była 10 lat temu :v Mógł nawet zostać zakonnikiem, zmienić swe życie, a Ty wypominasz coś co było dekadę temu :v

  2. Mój kolega miał dzisiaj fajny dzień…
    1. Obudził się
    2. Spakował się do szkoły
    3. Spotkał ładną dziewczynę
    4. Pocałował ładną dziewczynę
    Tylko zrobił to w kolejności 4,3,1,2…

  3. Jak wygląda ich dzień powszedni? Z czego żyją?

    [Intro: Pezet]
    Pocztówka z WWA, lato 2k19. Na zdrowie

    [Refren: Taco Hemingway]
    Robię ruch, w twoją stronę
    Daj papieros, biorę buch
    Siedzę w oknie
    Leci sobie nowy Future w telefonie
    Rano będę na siebie zły
    Nocny ja to mój oponent
    Ale teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę
    Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
    Siedzę w oknie
    Leci sobie nowy Future (hmm, ayy) w telefonie
    Rano będę na siebie zły
    Nocny ja to mój oponent

    [Zwrotka 1: Taco Hemingway]
    Nocny ja to hedonista
    Z chęcią zaglądam w miejsca, w których leją cristal
    Pierdolę kilokalorie, Aperol Spritz i pizza
    Nie boję się Boga, diabła, księdza jak ministrant (nie, nie)
    Zdrowy rozsądek mówię mu sit down, sit down
    Fifi, don't be such a bitch now, bitch now
    Nawet zatańczę, gdy leci Chris Brown, mmh, mmh
    Rano wstyd, bo to śmieć co dziewczynie w pysk dał
    Kiedyś brałem kokainę, chciałem dopaminę (uh)
    Ominąłem tę lawinę, teraz to nawinę (uh)
    Chyba nie mam złych nawyków odkąd ona przy mnie
    W sumie nie mam złych nawyków, może poza winem
    Nocny Fifi ma gdzieś mandaty, płacenie ZUSu
    Poranny Fifi go wyklina, gdy leży w łóżku
    Poranny Fifi planuje płytę, godziny w studiu
    A nocny Fifi, jebać lipiec, puszczę płytę w grudniu

    [Refren: Taco Hemingway]
    I dlatego robię ruch, w twoją stronę
    Daj papieros, biorę buch
    Siedzę w oknie
    Leci sobie nowy Future w telefonie
    Rano będę na siebie zły
    Nocny ja to mój oponent
    Ale teraz robię ruch, w twoją stronę
    Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
    Siedzę w oknie
    Leci sobie nowy Future w telefonie
    Rano będę na siebie zły
    Nocny ja to mój oponent

    [Zwrotka 2: Taco Hemingway]
    Rano chcę robić pompki
    Kupić sensowne kombi
    W tym życiowym Monopoly stawiać zielone domki
    Na święta mieć ładną choinkę w biało-czerwone bombki
    I być dorosły, ale to mrzonki
    Którym wieczorem mówię hell no, hell no
    Panie kelner polej Merlot, prędko
    Siedzę nad przystawek stertą, z drogą butelką
    W sumie jestem self made, mogę być też self broke
    W moich snach mam skórzany kalendarzyk (kalendarzyk)
    W moich snach nigdy się nie muszę ważyć (ważyć)
    W moich snach regularnie do lekarza
    Nic z powyższych się tu raczej nie wydarzy, mmm, hmm

    [Bridge: Taco Hemingway]
    Panie proszą panów, panowie proszą panie
    W WWA jak w lunaparku, w powietrzu dym i pożądanie
    Panie proszą panów, panowie proszą panie
    W WWA jak w lunaparku, w powietrzu dym i pożądanie

    [Refren: Taco Hemingway]
    Także teraz robię, ay, ayy, w twoją stronę
    Daj papieros, biorę, mmh, ayy
    Siedzę w oknie
    Leci sobie nowy, hmm, ayy, w telefonie
    Rano będę na siebie zły
    Nocny ja to mój oponent
    Teraz robię ruch (robię ruch), w twoją stronę (w twoją stronę)
    Daj papieros, biorę buch (biorę buch)
    Siedzę w oknie (siedzę w oknie)
    Leci sobie nowy Future (nowy Future) w telefonie (w telefonie)
    Rano będę na siebie zły
    Nocny ja to mój oponent

    [Outro: Taco Hemingway]
    Nocny ja to mój oponent, nienawidzę typa

  4. Kolejna płyta pod publiczkę, jak z fabryki. Po trzecim kawałku (z których najlepsza "antysmogowa maska…" to takie mocne 3+) mute na uszy, nawet nie chce mi się reszty słuchać. Spadam wspominać trójkąta, umowę i marmur w oczekiwaniu aż przestaniesz na siłę próbować imitować swój własny styl.

Comments are closed.

CBD Oil Sale Today! Get your CBD Oil at 66% off!